niedziela, 9 grudnia 2012

VENUS pianka do golenia


Witajcie ! Ostatnio nie mam za bardzo czasu na pisanie ,ale jakoś postaram się to nadrobić. Dzisiaj byłam na  małych zakupach i udało mi się kupić całkiem ładne buty i powiem , że aż 2 pary ! Ale o tym już jurto ... Mam nadzieję , że wyjdą całkiem ładne zdjęcia , bo dzisiaj jest  światło nie takie jakbym chciała. 
Ale dobra już przechodzę do tego o czym mam pisać..

Każda z Pań marzy o ładnych i zadbanych nogach , gładkich , odpowiednio nawilżonych a przede wszystkim bez niepotrzebnego i nieestetycznego włosia. Używamy różnych specyfików aby osiągnąć ten cel : depilujemy gorącym woskiem , plastrami , depilatorami lub po prostu jak mężczyźni używamy zwykłej pianki  do golenia. Ja wybrałam ten ostatni sposób . Od jakiegoś czasu używam pianki do golenia dla Pań od Venus. 

Co pisze o niej producent? Delikatna , kremowa Pianka do golenia dla Pań z alantoiną i D-pantenolem . Ułatwia golenie włosów na nogach , pod pachami i w okolicach bikini. Składniki aktywne zawarte w piance regenerują uszkodzoną skórę , działają kojąco i łagodząco . Pianka zapewnia skórze ochronę przed podrażnieniami , działa nawilżająco i łagodząco .





Przepraszam za zdjęcie ale moją córka uparła , że też ją chce wiec zdjęcie było robione  w pośpiechu :)


Moja opinia: 
to co pisze producent to.... prawda w 100 % ! Nóżki są gładkie , nawilżone . Maszynka nie ślizga się po nich  i co najważniejsze w końcu nie mam zacięć ! Pachnie konwalią zgodnie z obietnicą , a na miejscach ją posmarowanych utrzymuje się lekki aromat. Bardzo dobrze się ją rozprowadza , niewielka jej ilość starczy na posmarowanie jednej nogi. Gładkość utrzymuje się dopóki nie odrosną włoski ;/  Zamknięta w całkiem fajnej fioletowej metalowej butelce z fajnym ale nieco słabym dozownikiem (złamałam go podczas pierwszego użycia).





Cena : ok. 9 zł 
Dostępność : drogerie, supermarkety 
Pojemność : 200 ml 



                                    A wy czego używacie do depilacji ? 


piątek, 7 grudnia 2012

BabyDream dla dzieci i nie tylko :)


Wiem , wiem długo mnie nie było. Śnieg zasypał nas tak mocno , że nie było  pół dnia prądu a kolejne 2 dni internetu . Cóż nie marnowałam tego i napisałam prace na kolejny zjazd. Zostały mi już tylko 2,5 :) A teraz do rzeczy.

Dziś pod lupę biorę duet  - szampon i kremowy płyn do kąpieli  i pod prysznic z wyciągiem z aloesu.




Coraz częściej zauważam na blogach , że dziewczyny zaczęły sięgać po kosmetyki dla dzieci. Używają ich do pielęgnacji ciała, włosów. Jednym z najczęściej używanych przez blogerki są kosmetyki niemieckiej marki    BabyDream. Ciągle czytam o szamponie ale czy on jest tak cudowny jak twierdzi większość dziewczyn ? Może i tak . Ale dla mnie to kompletna porażka.






Co pisze producent?  szampon myje i pielęgnuje włosy i skór głowy niemowlęcia szczególnie delikatnie i dokładnie. Wyciąg z kiełków pszenicy umożliwia łatwe rozczesywanie 
-bez środków barwiących i konserwujących ,
-pH neutralne dla skóry 
-z rumiankiem panatenolem,
-nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego . 

Konsystencja : rzadka , troszeczkę żółtawa ciecz .Łatwo się ją rozprowadza.






Zapach : nie umiem zidentyfikować ale jak na mój nos pachnie trochę jak oliwka Bambino. 
Opakowanie : solidna , ładna jasnoniebieska butelka zamykana na charakterystyczne klik. Nie mam żadnego kłopotu z jej otwieraniem . Jednak aby wydusić z niej szampon trzeba mocną ją przycisnąć . 


Moja opinia : nie dla mnie. Kupiłam go dla córki ale jak się okazało mieliśmy z nim trochę problemów. Bardzo mocno się pienił i było trudno go spłukać. Po jakimś czasie Natalka zaczęła po prostu drapać się po główce więc  postanowiłam , ze ja go sama wykończę. Po pierwszym myciu głowy odłożyłam go do szafki, drapałam się po nim jakby w moich włosach żyło stado wszy. Włosy wyglądały po nim jak dalej niemyte. To nie jest mój typ. 

Cena : (nie pamiętam)
Dostępność: tylko Rossmann 
Pojemność: 250 ml 



Drugim z dzisiejszych produktów  jest kremowy płyn do kąpieli  i pod prysznic z wyciągiem z aloesu. Kolejny moim zdaniem kosmetyk nie dla nas. 



Informacja od producenta (nie chciało mi się pisać ) :






Konsystencja: nawet nie umiem jej Wam określić. Ni to gęsty ni to rzadki biały płyn "cieknący" jak glut. 
               

Zapach : Pachnie jeszcze gorzej niż ten szampon . 
Opakowanie : takie samo jak jego poprzednik. 


Moja opinia: Myje czy nie myje nie wiem . Drapałam się po im jak opętana. Córka się nim wcale nie kąpała. Raz umyłam jej tym buźkę, niestety za jakąś godzinkę dostała czerwonych pryszczy na swojej uroczej twarzyczce. Słabo się pieni a skóra wydziela zapach , którego nie mogę znieść. A więc dla nas dwa kosmetyczne buble. Innym pewnie odpowiada , dla nas nie był to odpowiedni zakup. 

Cena: ok 8 zł
Dostępność: Rossmann 
Pojemność:300 ml 



wtorek, 4 grudnia 2012

Wampirze kosmetyki od essence

 Saga Zmierzch zarobiła już na siebie miliony dolarów , szum powstały wokół tego nie  odszedł tak szybko w zapomnienie jak sukcesy innej  wampirzej sagi -  Kronik Wampirów Anny Rice czy Drakuli (zapomniał autora). Co nas do tego przyciąga ?  Mroczna tajemnica nieśmiertelności niektórych bohaterów czy chęć poczucia dreszczyku emocji ? Moim zdaniem to i to .
 Co do sagi Zmierzch nie wiem co przyciągało tylu fanów? Chyba historia miłosna , no bo cóż innego?
 Mnie osobiście  to i to.
 Z drugiej zaś strony nie jestem jakimś fanatykiem , upiłam ten róż tylko ze względu, że żadnego nie miałam a najwyższy był czas żeby go zakupić.


Jest to mój pierwszy kosmetyk marki Essence ,  więc nie mogę powiedzieć o tej firmie zbyt dużo . Zdecydowanie jestem Wibo maniaczką. Firma ta idąc z duchem czasu i korzystając z ostatniej części Zmierzchu postanowiła wyprodukować limitowaną serię kosmetyków  "THE TWILIGHT , BREKING DAWN"
Ja posiadam róż do policzków odcień nr 01 renesme  red.
Jak wszyscy wiedzą Renesme to córka głównych bohaterów sagi.



Zamknięty  w trwałym przezroczystym opakowaniu , zamykanym na moje ulubione "klik'. Taj jak już wcześniej wspomniałam jest o mój pierwsze róż od jakiegoś czasu. Resztę pogubiłam. Ładny pomidorowy kolorek z nielicznymi drobinkami. 


Pięknie prezentuje się na polikach dodając uroku nie jednej dziewczynie. Jest to mocno na pigmentowany róż , z którym nie należy przesadzać ale daje się bardzo prosto i zwinnie rozetrzeć. Utrzymuję się na skórze bardzo długo bez żadnego poprawiania ok. 6 h  .



Moim zdaniem bardzo dobry i trafny zakup. Co można o nim więcej napisać ? Idealny , aż do przesady ! 

Cena: 11.99 zł 
Dostępność: wszędzie tam gdzie szafy Essence
Masa netto : 5,5 g 





ISANA zmywacz do paznokci

 Budząc się rano na swoim oknie zauważyłam śnieg ! Tak i u mnie w końcu spadł co dodało mi energii . Jednak nici z dworu , Natalka jest przeziębiona na dodatek jeszcze strasznie prószy. Ale to dobrze, przykryje co ma przykryć i nie będę musiała patrzeć  na szarą smutną wieś. Mam nadzieję , że pobędzie trochę dłużej niż ostatnio (2-3 godziny) .
Ostatnio szkoła dała mi tak w kość , że nie miałam czasu na nic praktycznie, jedyne co to poczytać wasze blogi i udostępnić bardzo krótkie posty na temat konkursów. 

Moim ostatnim nabytkiem jest Isana zmywacz do paznokci bez acetonu. Po 3 użyciach  chyba mogę opisać Wam jego działanie. 





Co pisze o nim producent ? 
-szybko i dokładnie usuwa  lakier ,
-zawiera cenny olejek oraz substancje natłuszczające (jaki olejek niestety nie podano )





Zacznę od zapachu , bo chyba to jest najbardziej istotne. Odurzona "zmywaczowym" , na początku go zakręciłam . Gdy otworzyłam go po raz drugi wyczułam tam zapach śledzi w occie (cóż już nawet zmywacz kojarzy mi się ze świętami). Nie jest może jakoś porażająco ,mocny ale zdecydowanie jak na pierwszy raz intensywny. 



 Opakowanie : i tu niestety jeden wielki "-". Chociaż buteleczka wygląda na solidną to zakrętka już nie. Podczas gdy próbowałam ją docisnąć aby nic się z niej nie wydobywało po prostu zrobiła się dziura : 






Płyn nie jest też zabezpieczony tak jak inne zmywacze. Lejąc go na wacik musimy uważać aby go nie porozlewać po sobie i otoczeniu .







Działanie: najlepszy zmywacz jaki w życiu miałam ! Na pewno zagości u mnie na długie długie lata. Bardzo szybko zmywa , nie trzeba go wcierać aż do bólu. Na płytkach paznokcia nie zostaje biały nalot jak po innych zmywaczach  . Nie wysuszył moich paznokci ani skórek wokół nich. Świetnie radzi sobie za lakierami brokatowymi i tymi z drobinkami  Cóż więcej mam pisać . Zdecydowanie Polecam . 

Dostępność : Rossmann , marka własna
Cena: ok. 3 zł 
Pojemność: 125 ml 

                             A wy jakich zmywaczy używacie? 

poniedziałek, 3 grudnia 2012

Konkurs u Venesi

Jakc brać udział w konkursach to już brać . A to konkurs u Venesi




                                 
nagroda to wybrane przez Was kosmetyki z drogerii Nocanki o wartości 50 zł 

HEJ Dziewczynki ! Biorę udział w rozdaniu  u Mentoski więc trzymajcie za mnie kciuki ! 



20 zł zniżki z kartą od H&M

 Witajcie ! trochę mnie nie było ale w ten weekend akurat wypadła mi szkoła  od rana do wieczora , więc nie miałam siły ani chęci. 


 Czytając jakiegoś bloga dostrzegłam , ze w najnowszym Glamur dołączona jest także karta upominkowa na 20 zł do H&M. Kupiłam ją , no bo wiecie przyda się parę rzeczy na zimę. 



Wartość karty to 20 PLN do wykorzystania przy zakupach za minimum 50 zł . 
Jestem tylko ciekawa czy rzeczy z innych promocji też się liczą. Niestety, tu takiej informacji nie ma. Karata ważna jest od 1 grudnia do 24 grudnia 2012 roku. 
W sklepach H&M  w całej Polsce. 


Można również znaleźć  3 mini katalogi : ofertę H&M 



Ofertę AVON oraz Super-Pharm , do której dobrała się moja córeczka . W takim stanie jak ona się znajduje aż wstyd pokazywać. 




A także próbkę Carmex 
Chyba kupię jeszcze jedną gazetę . Cena 4,99 zł