piątek, 12 kwietnia 2013

CHI Pearl Complex od Ambasady Piękna

         U nas pogoda wcale nie jest ładna , pada , pada i pada. Wszyscy w domu chorzy .Całe szczęście ominęło to Natalkę .Jeszcze ten egzamin z angielskiego i stos zadań z obliczania podatków.. Może dam rade , może nie , nie wiem. Post będzie szybki i krótki . :) 



 Odbudowujący kompleks z perły i białej trufli bez spłukiwania, intensywna kuracja regeneracyjna przeznaczona do wszystkich rodzajów włosów i skóry. Wyjątkowa kombinacja 22 aminokwasów , substancji nawilżających , witaminy B , protein i polisacharydów z białej trufli i perły . Chroni przed promieniami UV .Nie skleja i nie obciąża włosów .Spowalnia starzenie i kontroluje poziom pigmentacji .Chroni włosy przed  kruchością i łamliwością. 




Zamknięty w małej czerwonej buteleczce z początku nie wyróżniał się niczym nadzwyczajnym .Ot, mała buteleczka z odżywką. Dopiero gdy otworzyłam butelkę poczułam zapach - nie do opisania . Piękny , intensywny a zarazem nie taki duszący jak by się mogło wydawać. Zdecydowanie trufla - nie wiem jak pachną perły . Stosuję go tylko na włosy , ponieważ dopiero teraz doczytałam się , że można i na skórę. No cóż , nie lubię trochę czytać tego co jest napisane na opakowaniach oprócz rzecz jasna składu. Konsystencja kosmetyku przypomina mi oliwkę, tak samo tłusta i łatwa do nakładania. Płyn jest bezbarwny ale wydajny- jedna duża kropla starcza na włosy o średniej długości. Pomimo tego , że do testów otrzymałam buteleczkę 15 ml spodziewałam się , że starczy na 2-3 kuracje , ale nic z tych rzeczy .Nakładam na  włosy po raz 7 i jeszcze jest :D 



Kosmetyk co prawda powstrzymał wypadanie i łamanie włosów (już nic mi z głowy nie leci) ale troszkę je wysuszył .Już nie mają takiego blasku , miękkości i są trochę mało nawilżone. Zdecydowanie preferują zwykłe odżywki. Można je za to bardzo łatwo rozczesać co mi aktualnie odpowiada. Stały się mniej puszyste  i ogólnie dziwne. Ogromnym plusem jest to , że jest bez spłukiwania. Tylko to ratuje przed całkowitym odstawieniem jej w kąt. Produkt ogólnie jest fajny  , polecam go jeśli chcecie to wypróbujcie. Może z waszymi włoskami sobie poradzi .perfekcyjnie .






Dziękuję Panu Grzegorzowi z Ambasady Piękna za możliwość przetestowania produktu . A Was zapraszam do zapoznania się z jej ofertą.



Cena: 6zł 
Dostępność: Ambasada Piękna
Pojemność: 15 ml 


A wy znacie ? Polecacie? 





16 komentarzy:

  1. mała a wydajna, szkoda, ze wysusza włosy...

    OdpowiedzUsuń
  2. oj nie dobrze,że wysusza -ja sama mam suche wlosy:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Włosy mam aż sianowate po tej długiej zimie :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj, jak wysusza to raczej nie zaryzykuję :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda, że wysusza, ale kosmetyk ciekawy

    OdpowiedzUsuń
  6. mnie ostatnio jeden produkt wysuszył włosy że nie odważyłabym się już niczym ich psuć..

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie dla mnie jeśli wysusza...

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam już wystarczające suche końce włosów, więc zapewne nie skusiłabym się na ten produkt ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. moim włosom przydalaby się odbudowa po zimie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. przydal by mi sie taki kosmetyk;)

    OdpowiedzUsuń
  11. ja od nich mam zestaw biosilk;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kiedyś miałam coś z tej firmy, ale właśnie wysuszało...

    OdpowiedzUsuń
  13. To ja polecam Tobie olejek arganowy, świetny do włosów i rewelacyjnie służy końcówką włosów:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

KAŻDY POZOSTAWIONY ŚLAD W FORMIE KOMENTARZA SPRAWIA MI NIESAMOWITĄ RADOŚĆ :)

WIĘC ZAPRASZAM DO KOMENTOWANIA I OBSERWOWANIA