piątek, 25 stycznia 2013

Pomagajmy Michasiowi

Cześć laski .      

Ten post będzie kierowany szczególnie dla mam chłopczyków ,ale i dziewczynek .                                                                                                                                                  Wraz z Gośką i jej  znajomymi ze studiów zbieramy ubranka, gadżety, akcesoria typu wanienka, przebijak itp dla małego chłopczyka (obecnie ma kilka dni). Sytuacja finansowa jego mamy niestety nie pozwala na zakup nowych rzeczy ale chętnie przyjmie każdą rzecz dla swojego malca .Niestety ta dziewczyna nie posiada nikogo kto mógłby jej pomóc.



Najbardziej potrzebna jest wanienka - oddałabym swoją gbyby nie fakt , że Natalka nie umie jeszcze kąpać się w dużej . - wanienka juz jest .




Potrzebne jest dosłownie wszystko od rzeczy kosmetycznych po ubranka. Zabawek już ten chłopczyk ma sporo więc o można odpuścić. 



Jeśli Ty (bądź Twoi znajomi) posiadają jakieś rzeczy dla takiego malucha i miałabyś ochotę przyłączyć się do naszej akcji to czekam na wiadomość  roksana.marek@onet.pl . Myślę , że opłata pocztowa to nie jest dla Was dużym wydatkiem .   Oczywiście postaram się zdobyć jego zdjęcie.                                 

Ma dopiero parę tygodni więc małe rzeczy jak najbardziej mile widziane.

Pozdrawiam.. 



Zepsuła mi się klawiatura więc postaram się mniej więcej opisywać w miarę możliwości. 

środa, 23 stycznia 2013

Wszyscy mają MAM , mam i ja- nasza pierwsza współpraca


 Hej!
odwiedził nas kurier , a wraz z nim przesyłka od firmy MAM BABY. Nawiązałam współpracę z przemiłą Panią Anną .Niestety z powodu pomyłki nie mam drugiej rzeczy wybranej przeze mnie ale mam nadzieję , że niedługo dojdzie. A teraz napiszę Wam o samej firmie.






 Historia marki MAM

Historie wielkich sukcesów często biorą swój początek od śmiałych wizji – zupełnie tak jak miało to miejsce w przypadku austriackiego producenta produktów dla dzieci MAM. W połowie lat siedemdziesiątych rodzice kupujący akcesoria dla swoich pociech stawali przed trudnym problemem – czy wybrać atrakcyjny design, czy może medycznie przetestowaną funkcjonalność produktu. Obie cechy wydawały się równie istotne, lecz dostępne na rynku produkty nie były w stanie ich połączyć.
Przełom rozpoczął się w 1976 roku od pomysłu Petera Rohriga, który zestawił ciekawy design z optymalną funkcjonalnością i medyczną wiedzą. Wraz z zespołem naukowców, pediatrów oraz projektantów, austriacki inżynier plastyczny wykreował pierwszy smoczek MAM. Wyznaczył tym samym nowe standardy w dziedzinie wzornictwa i funkcjonalności produktów dziecięcych. 



Firma MAM BABY oferuje nam mamą szeroki wybór asortymentowy - od smoczków, czyli tych najbardziej podstawowych rzeczy po przybory do czyszczenia . Przede wszystkim na stronie można znaleźć też porady związane z naszymi maluchami a także wątek o planowaniu naszej małej, szczęśliwej rodziny. Należąc do MAM Club mamy możliwość wzięcia udziału w akcjach , konkursach a także do bonów i osobistego kalendarzu ciąży i rozwoju dziecka. Więc drogie mamy rejestrujcie się bo na prawdę warto !
   


Ponad to będąc fanem MAM na FB możemy wykorzystać 20 % zniżki na cały asortyment sklepu internetowego 













Dlaczego MAM ?



-Wszystkie produkty MAM są wolne od Bisfenolu A (BPA FREE)
-MAM jest oryginalną marką medyczną 
-Jesteśmy korporacja obecną w blisko 40 krajach 
-produkty tworzymy wg. najwyższych standardów bezpieczeństwa (5 lat badań)
- nasze smoczki i butelki tworzymy tylko w europejskich fabrykach 
- produkty wykonywane są z jedwabistego sylikonu opatentowanego przez markę MAM 
-MAM Perfekt  (2,28 mm) to najcieńszy smoczek świata 
- butelka MAM Anti-Colic redukuję kolkę pokarmową u blisko 80% dzieci 
-posiadamy blisko 70 % zarejestrowanych patentów
- wyróżnia nas unikalny design\n i funkcjonalność.


  Więc drogie mamy z czystym sercem można polecić Wam tę markę . Wybierajmy dla naszych dzieci to co najlepsze 





Moje lakierki

 Nie mam dzisiaj weny na pisanie więc pokaże Wam moją kolekcję lakierów. Nie ma ich może za dużo i nie są może za "firmowe"ale to mi całkowicie wystarcza.


Trzymam je w małym koszyczku bo nie lubię jak stoją poukładane na szafce. Ze względu praktycznego oczywiście. Nie lubię ich przewracać łokciami jak po nie sięgam .


Neonki  i LM
Wibo


dor

Lemax

dwa inne

MNY

wtorek, 22 stycznia 2013

Sensique , max volume , maskara do rzęs



Hej trochę mnie nie było wiem  , ale zbliża  się remont i jestem bardziej potrzebna gdzie indziej .Całkowicie pochłania mnie zbieranie rzeczy z półek i sprzątanie Natalki zabawek ,wiec wieczorem jestem dość mocno padnięta. 
Piszę tak wcześnie bo wszyscy Ci , którzy zostali w domu jeszcze śpią. 


Pogrubiający tusz do rzęs z mikrosferami, keratyną i d-panthenolem
-Nie kruszy się i nie rozmazuje.
- Kremowa formuła maksymalnie pogrubia i zagęszcza rzęsy.
-Odżywia, wzmacnia i chroni strukturę rzęs.





 Jak widzicie mascara zamknięta jest w różowym prostym opakowaniu .Kupiłam ją tylko dlatego , że chwilowo nie miałam kasy na zakup mojego ulubionego tuszu od Rimmel. Napisy szybko się starły i musiałam wchodzić na stronę producenta aby cokolwiek o niej napisać.







No cóż szczeka do najlepszych nie należy, sztywne gęste włosie sprawia wrażenie jakbym smarowała sobie rzęsy szczotką do czesania koni. Strasznie drapie. Oczywiście według producenta jest to pogrubiająca maskara.  Dość ciekawe prawda ? Może i rzęsy wyglądają na podkreślone ale na pewno nie na super pogrubione i zachwycające. Jedynym plusem tej całej maskary jest to , że nie zbryla się , nie skleja rzęs i nie sypie. Wczoraj zapominając ,że w ogóle mam ją na oczach tarłam ręką i  wcale ,ale to wcale nie roztarłam jej. Co jak co nawet było mi trudno ją zmyć mleczkiem do demakijażu co w sumie wcale mnie nie zdziwiło.

Nie wiem czy Wy miałyście taki przypadek z tuszem ,ale jak go zakręcam roluje się on i ohydnie wydostaje się na zewnątrz (to może i dobrze szybciej się skończy). Co jak co ale trzeba uważać aby się nim nie upaćkać.
















Tak dla porównania. Nie pomalowane i pomalowane oko. Różnica prawda?






















Jeśli potrzebuję delikatnego i spokojnego makijażu to z miłą chęcią po niego sięgam bo lubię mieć mocno podkreślone i uwydatnione oczka. 

Maskara dostępna jest w Naturze w cenie 9,99 zł ja natomiast kupiłam j ą jeszcze w promocji za 4,99 zł .




A wy używałyście tej maskary ? Jakie macie odczucia? 



sobota, 19 stycznia 2013

Johnson's Baby,płyn do mycia ciała i włosów 3 w 1



  Po "nieudanym"  zakupie kosmetyków Baby Dream do kąpieli mojej córki postanowiłam zaopatrzyć się w płyn do mycia ciała i włosów 3 w 1 od Johnson's Baby. Na początku aby  sprawdzić czy córeczka nie ma uczulenia w postaci przebrzydłej wysypki czy czerwonych miejsc.  Ze strony producenta zamówiłam próbki oraz wykorzystałam te , które dostałam w szpitalu.  Do 1 roku życia do kąpieli używałam Oliatum Soft emulsji , którą jej drobne ciałko tolerowało . Po bezskutecznym myciu Baby Dream postawiłam właśnie na Johnson's. 







Nasz delikatny płyn do mycia ciała i włosów  3 w 1 został stworzony tak , aby delikatnie myć wrażliwą skórę i włosy dziecka już od pierwszej kąpieli nie powodując podrażnień. 
-Nie wysusza skóry jak zwykłe mydło ,
- Hypoalergiczny
-Unikalna formuła NO MORE TEARS jest tak łagodna  jak krystalicznie czysta woda,
- Naturalne pH
-Testowany przez pediatrów



Posiada pozytywną opinię Instytutu Matki i Dziecka
Rekomendowany przez Polskie Towarzystwo Alergologiczne





Bardzo prosta butelka jest bardzo poręczna co przy małym dziecku jest bardzo dużym plusem. Jedyne co mnie w niej irytuje to sposób w jaki jest zamykana. zawsze ktoś musi mi ja zamknąć i otworzyć jednak dobre zabezpieczenie przed dziećmi bardo mi imponuje. Chyba nie muszę dopisywać ze jego nieczknięciem jest  pompka, która dozuje nasz płyn.


Płyn to bezbarwna ciecz o przyjemnym delikatnym zapachu .Bardzo dobrze się pieni i jest bardzo ,ale to bardzo wydajny.50 ml próbka wystarczyła nam na ok.6 myć (ciało + włoski) . Dobrze i bez problemów można go spłukać nawet gąbka. Jego konsystencja nie jest za rzadka dzięki czemu nabierzemy go tyle ile chcemy.





Po myciu włosy Natalki stały się mięciutkie , jej loczki nabrały "swoich" kształtów. Zaczęły się też bardzo dobrze rozczesywać i nawet po dwóch dniach nie sprawiają wrażenia tłustych. Po kąpieli zostaje delikatny zapach na ciele a skóra staje się gładka i Świerza. 
Płyn bardzo dobrej jakości , który na bardzo długo  zagości w naszej łazience.



Na stronie producenta mona zamówić 4 próbki produktów Johnson's Baby https://www.johnsonsbaby.com.pl/products,zamow.html


Można go spotkać w drogeriach ,aptekach , hipermarketach .Cena ok. 17 zł.












A wy miałyście? Używałyście?

piątek, 18 stycznia 2013

Neonówka ?



 Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam moje neonowe lakierki , które kupiłam w lecie . Zapodziały mi się one już dawno temu - ale się odnalazły na szczęście .No cóż Natalka chomikuje wszystko co się da. Wiem dziecko nie może nosić takich rzeczy , ale z nią to niestety nie przejdzie . Uroczy bobas . 
 Lakiery są wyprodukowane przez polską firmę Lm . Może któraś z Was o niej słyszała ? Bo ja szczerze nie. 
Zamknięte w bardzo poręcznej buteleczce skusiły mnie swoimi kolorkami . Rażące , kolorowe . Jak można by ich nie wziąć ?


Jednak co do ich jakości mam wielkie zastrzeżenia, szybko schodzą nie są odporne na wszelkie otarcia mechaniczne- nawet wtedy gdy wyschną . Cóż lubię co chwilę zmieniać kolor pazurków - nie przeszkadza mi to za dużo . 



Kupiłam je w chińskim centrum handlowym , chyba po 3,50 za sztukę . 

środa, 16 stycznia 2013

Joanna ; Z Apteczki Babuni ; Balsam nawilżająco- regenerujący

Cześć dziewczynki !
Dawno nie było u mnie typowej recenzji , ale to tylko dlatego  , że przez weekend uczyłam się , a kolejne 2 dni czekałam na aparat. Wiem , ceny cyfrówek nie są wysokie , ale naprawdę mam ważniejsze wydatki . No cóż świat "dorosłych " nie jest taki fajny i miły jak mi się wydawało . Wasze blogi poczytane , po komentowane więc można z czystym sumieniem coś popisać sobie. Tak w ogóle to piszę z córcią siedzącą mi na kolanach. Toczymy oczywiście walkę , kto ma pisać bo jakże mogło być inaczej.


Po ostatnim rozjaśnianiu i farbowaniu  włosów stały się one  łamliwe i oraz wysuszone. Planowałam kupić coś w rodzaju odżywki / balsamu ale po prostu nie miałam kiedy się po niego wybrać . Kumpela więc postanowiła mi oddać swój , którego użyła może dwa razy ale nie odpowiadał jej włosów. Pomyślałam : czemu by nie? Skoro  i tak ona go nie chce a naprawdę szkoda wyrzucić coś co się dwa razy użyło . A jest to jak zapewne widzieliście w tytule postu Balsam nawilżająco-regenerujący z serii Apteczka Babuni od Joanny. Jak się spisał ? Poczytajcie ,trochę  potrzymam Was w niepewności. 


UNIKALNA RECEPTURA- Czerpiąc z medycyny ludowej opracowaliśmy  formułę  opartą na naturalnych składnikach pomocnych w rozwiązywaniu problemów z włosami i skórą głowy. 
SIŁA NATURY - skorzystaj z wieloletnich doświadczeń i mądrości pokoleń - poznaj sprawdzony przepis na pielęgnację włosów suchych i zniszczonych. 
Miód- działa silnie nawilżająco dzięki wysokiej zawartości cukrów , aminokwasów i witamin.
Mleko- cenne źródło protein mlecznych działających odżywczo , nawilżająco i ochronnie.
EFEKT- Balsam nawilżająco regenerujący ,dzięki zawartości składników naturalnych i pielęgnujących działa na włosy odżywczo i poprawia ich kondycje .W rezultacie otrzymasz :
- włosy nawilżone i o zdrowym wyglądzie
-milsze w dotyku i bardziej lśniące 
-łatwe do rozczesywania i układania.


Zacznę może od opakowania , które moim zdaniem jest genialne! Stylizowane na ciężka butelkę po syropie to moim zdaniem strzał  10 ! To , że własnie nie jest to typowa '' szamponowa" butla jest wspaniałym posunięciem producenta. W pierwszym momencie pomyślałam że jest szklana i będę musiała chronić ją przed moją córką (która notorycznie chce wszystkiego co ja akurat mam w ręku/ bez chrztu bojowego się nie obyło). Jak już mówiłam ta plastikowa butelka jest poręczna i bardzo łatwo się ją otwiera i dozuje - lejesz tyle ile potrzebujesz. 

 Konsystencja  jest rzadka co pozwala na dobre rozprowadzenie po włosach , posiada on bardzo przyjemny bliżej nie określony zapach . Paweł zaczął mnie łapać na tym , że otwieram go i po prostu wącham . Chyba mój nowy nałóg. Nie nie wąchałam kleju ;p 





A \no tak teraz  będzie moja opinia.Rewelacyjny !  Chciałabym aby nigdy się nie kończył. Dzięki niemu uwierzyłam , że Joanna to świetna firma i chyba wypróbuję ich szampony bo przyznam szczerze nigdy nie miałam . Nie dość , że włosy są miękkie , puszyste łatwo się prostują a także rozczesują. Z rozczesywaniem  zawsze maiłam problem i chyba mieć będę  Ale i tak najważniejsze jest to  , że się nie łamią i nie wypadają - już przestałam łysieć. 
A i co najważniejsze jest wydajny - używam go miesiąc i nawet nie widać , żeby ubytek dotarł do połowy buteleczki . Produkt warty polecenia. 


Pojemność : 200g 



Laski wiecie ile on kosztuje i gdzie go można dostać ?